Zabytkowa nekropolia kontra cena brązu w skupie.
Lata temu, w otwartych piwniczkach historycznych grobowców Rakowic, staruszki karmiły dzikie koty. Ówczesny dyrektor ZCK Jan Tajster mówił wtedy, że trwa walka z obrońcami praw zwierząt, którzy w takim postępowaniu nie widzą nic niewłaściwego. Dzisiaj, gdy idę przez cmentarz, nie widzę już otwartych grobowców. Koty odeszły, nie ma już także tamtych staruszek. Teraz problem jest zupełnie inny – można powiedzieć brązowy.
