grafika sztucznego mózgu
sztuczny mózg

Człowiek za 10 000 lat. Stuletnia gazeta kontra AI.

Ludzie zawsze chcieli wiedzieć, co czeka ich w przyszłości.
Jak będzie wyglądał świat, jak zmieni się sam człowiek, czy będzie żył jeszcze dłużej, czy może nie przetrwa!?
A jak wypadłoby porównanie takich przewidywań, powiedzmy sprzed stu lat, w konfrontacji z analizą dokonaną przez AI? 

W Ilustrowanym Kuryerze Codziennym, w poniedziałek 7 sierpnia 1933 roku napisano tak (pisownia oryginalna):

„Jeden z medycznych tygodników francuskich podaje bardzo ciekawy obraz człowieka za … 10 000 lat. Zdaniem autora tego artykułu człowiek przeciętny będzie znacznie wyższy i smuklejszy, aniżeli człowiek współczesny. Większa i wyżej sklepiona czaszka spoczywać będzie na wysokiej szyi. Człowiek przyszłości będzie zdaniem uczonego francuskiego prawie łysy, zwłaszcza mężczyźni (…) Także oblicze ulegnie znacznym zmianom przedewszystkiem usta i nos będą szlachetniejsze w linii i wydelikacone. – Timbre głosu mężczyzny upodobni się do głosu kobiety. Basowe a nawet barytonowe organy strun głosowych będą należały do wielkich rzadkości. Mimo to charakter męskości nie ucierpi na tych zmianach. Największe wzajemne upodobnienie się obydwu płci zajdzie w dziedzinie budowy mózgu. Kobieta ulegnie silnemu myślowemu umężczyźnieniu wskutek ulepszenia budowy komórek mózgowych. Ludzie przyszłości – pisze francuski autor – będą za 10 000 lat posiadali umysł tak bystry i wzorowo funkcjonujący, że dzisiaj człowiek o tak wybitnym sposobie myślenia, byłby uznany za genjusza.

Pierś człowieka za 10.000 lat będzie węższa, kości miednicowe prawie nie ulegną zmianie. Ręce i twarz będą węższe, palce i stopy smuklejsze. Piąty palec u nogi zniknie zupełnie.(…) człowiek przyszłości będzie o wiele piękniejszy. – Oczy pogłębią się, nos i usta zwężą się i wyszlachetnieją. Szczęki zmaleją podobnie jak i zęby, gdyż pokarm przyszłości będzie łatwiejszy do przeżuwania. Wewnętrzne organy ulegną o tyle zmianie, że zmaleje, albo zaniknie wogóle ślepa kiszka, a jelita staną się cieńsze i krótsze.

Nos, oczy, uszy i zęby osłabną i staną się powodem większych cierpień.(…) uczony francuski mówi, że wszystkie te cechy tkwią już w dzisiejszym człowieku w zarodku, co stwierdza większość lekarzy.

Statystyka medyczna dowodzi niezbicie, że dzisiejszy człowiek z wyjątkiem pokolenia bezpośrednio powojennego w państwach, które najbardziej ucierpiały wskutek wojny, jest znacznie wyższy aniżeli ludzie ostatnich pokoleń. Zmniejszone usta, wydelikacenie szczęki i nosa postępuje wraz ze zdobyczami medycyny, ze zwalczaniem chorób i poprawą sposobu odżywiania się. Wyszlachetnienie nosa i ust oraz wydłużenie szyi wpływa na zmianę tonacji głosu.

Jedynie włosy ucierpią znacznie na tej przemianie, lecz być może, iż przyszły estetyczny punkt widzenia nie będzie uważać włosów za ozdobę”.

Notatka na pierwszy rzut oka wydaje się zabawna, a jeśli chodzi o trafność przewidywań, mało prawdopodobna. Uwaga o „umężczyźnieniu” kobiecych mózgów jest zaś dzisiaj co najmniej naganna. 

Z pewnością przeczytało ją sto lat temu bardzo wielu ludzi, bo ukazała się przecież w IKC-u, największej i najpoczytniejszej gazecie II RP.  Tysiące statystycznych Kowalskich siedziały nad płachtą zadrukowanego papieru, wyobrażając sobie hipotetyczny wygląd pra, pra, pra… wnucząt.

A co gdyby w oparciu o współczesne narzędzia podjąć próbę weryfikacji tamtych przewidywań? Gdyby pytanie o to zadać AI?
Jaki byłby wynik? Czy artykuł sprzed wieku okaże się stekiem nietrafionych bzdur?!

Oto odpowiedź, jaką uzyskałam zadając pytanie o zmiany, jakie zajdą w człowieku na przestrzeni najbliższych 10.000 lat.

„Za 10 000 lat człowiek prawdopodobnie będzie hybrydą biologiczną zintegrowaną z technologią (cyborgiem), o mniejszej szczęce, jaśniejszej lub ujednoliconej karnacji i większej pojemności czaszki. Ewolucja zostanie przyspieszona przez inżynierię genetyczną  i AI, potencjalnie prowadząc do wyższej postury, mniejszych zębów i zmian w układzie odpornościowym (Przystanek nauka)

Główne przewidywania dotyczące wyglądu człowieka  w tak odległej przyszłości:

– integracja z technologią: Najważniejszą zmianą będzie nie tyle biologia, co fuzja z maszynami, interfejsy mózg-komputer (BCI), implanty poprawiające wzrok i słuch oraz nanotechnologia w krwiobiegu mogą stać się normą czyniąc wygląd „niebiologicznym”.
– Mniejsza szczęka i zęby: W związku z przetwarzaną, miękką żywnością, nasze szczęki będą coraz mniejsze, a kości twarzy delikatniejsze. Podbródek może stać się mniej wyraźny.
– Wzrost i budowa ciała: Ze względu na lepsze odżywianie i opiekę medyczną, trend wzrostowy może się utrzymać prowadząc do powstania wyższej i smuklejszej populacji.
– Kolor skóry i różnorodność: W wyniku globalizacji i migracji, cechy rasowe ulegną zatarciu. Przewiduje się, że globalna populacja będzie miała bardziej jednolity, ciemniejszy odcień skóry.
– Adaptacja do ekranów/kosmosu:Niektóre teorie sugerują powiększenie oczu (lepsza adaptacja do słabego oświetlenia lub ekranów) oraz zmiany w strukturze kręgosłupa wynikające z siedzącego trybu życia (tzw. SMS-owy szpon).
Należy pamiętać, że 10.000 lat to w skali ewolucyjnej bardzo krótki czas (ludzie 10 000 lat temu wyglądali niemal identycznie jak my), jednak postęp może przyspieszyć te zmiany wielokrotnie”.

Taki wybór spekulacji podsunęła AI w odpowiedzi na pytanie – jak zmieni się człowiek za 10 000 lat. Jeśli jednak inaczej je sformułować, na przykład położywszy nacisk na wygląd, otrzymamy nieco inny zestaw przewidywanych zmian, w tym utratę włosów i wymienność części składowych ludzkiego organizmu. Nasze mózgi mają się też przestawić z zapamiętywania na analizę i więcej nie rosnąć, bo dalsze ich powiększenie byłoby zwyczajnym marnotrawstwem „sił i środków”. Najśmielsze prognozy dotyczące naszego centralnego ośrodka nerwowego wieszczą też ewolucyjne, bądź inżynieryjne dostosowanie go do rozmaitych interfejsów. 
Wyobrażacie to sobie? Nie macie w głowie informacji dotyczących codziennego funkcjonowania, bo wasz mózg nastawił się jedynie na analizę. Rano wstajecie, podpinacie głowę do wtyczki w ścianie obok łóżka i wgrywacie gotowy, ułożony już program dnia. Ułożony przez kogo? Czy będzie uwzględniał, że do wtyczki podpiął się Jan Kowalski? 

W tym miejscu tekstu dopiszę, iż mam nadzieję, że każdy kto postanowił go przeczytać zdaje sobie sprawę, że są to spekulacje zaprawione trochę podziwem – ile jeszcze osiągnie ludzkość; trochę strachem – jak wiele stracić może Kowalski; oraz ironią i żartem, choć z pewnością nie wszyscy uznają go za zabawny i udany. 

Osobiście zadałam AI jeszcze jedno pytanie –  „Czy możemy stać się bezmyślni właśnie przez AI?”
Odpowiedź uzyskałam następującą (jak to mówią cytat, albo z ekranu „kubek w kubek”):

Tak. Istnieje realne ryzyko, że nadmierne i bezkrytyczne korzystanie ze sztucznej inteligencji (AI) może prowadzić do osłabienia naszych zdolności poznawczych, co niektórzy określają mianem „bezmyślności”.
Główne zagrożenia dla ludzkiego myślenia to:
– Zanik krytycznego myślenia: Poleganie na gotowych odpowiedziach z chatbotów sprawia, że rzadziej weryfikujemy informacje, analizujemy problemy i samodzielnie wyciągamy wnioski.
– Lenistwo poznawcze: AI wyręcza nas w pisaniu, planowaniu i twórczym myśleniu, co sprawia, że nasze mózgi stają się mniej aktywne, a umiejętności intelektualne mogą z czasem słabnąć.
– Błędy i „halucynacje” AI: Algorytmy często podają nieprawdziwe informacje jako fakty. Ufanie im bez sprawdzenia prowadzi do utrwalania dezinformacji, błędnych decyzji.
– Manipulacja i toksyczność: Zaawansowane modele mogą generować treści manipulacyjne lub prowokacyjne, co wpływa na nasze postrzeganie rzeczywistości.

A teraz, jedynie dla chętnych, samouczek:

Jak nie stać się „bezmyślnym przez AI”,

wygenerowany oczywiście przez AI (znów słowo w słowo):

„Kluczem jest traktowanie AI jako narzędzia pomocniczego, a nie wyroczni. Ważne jest aby:
1. Zawsze weryfikować kluczowe informacje w wiarygodnych źródłach.
2. Wykorzystywać AI do inspiracji, a nie do wyręczania w myśleniu.
3. Trenować własny umysł poprzez samodzielne rozwiązywanie problemów”.

I jak tu sensownie zakończyć? Może tak…
Na początku wydawało mi się, że notatka prasowa sprzed prawie stu lat, jest w dzisiejszych czasach przewidywaniem kuriozalnym. Zadając pytania AI, przekonałam się, że wcale tak nie jest. To o włosach, oczach, nosie, ustach i wzroście ma się podobno potwierdzić. 
Czy potwierdzi się o mózgu?
A jakiej odpowiedzi byście chcieli?